Na ten festiwal czeka się cały rok. Nawet jeśli nie udaje się tam pojechać, żeby popracować (co sprawia mi największą frajdę), to Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu odwiedza się w pewien listopadowy weekend prywatnie. Na backstage'u panuje nieziemska atmosfera. Każdy się tam zna, a i artyści czasem wracają pamięcią do poprzednich koncertów w ramach Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu. Tak było ponownie w tym roku. Ponowne spotkanie z Yaronem Hermanem, Adamem Bałdychem. Pierwsza okazja do rozmowy z Royem Hargove'm czy żywą legendą Freddie Colem. Roy podpisał się na okładce mojego ulubionego albumu Commona "Like Water For Chocolate"! No i Sun Ra. Koleś, który ma 92 lata, a śmiga jak młodzian. Nieziemski koncert. Festiwal zapamiętam na długo. Dzięki wszystkim, którzy go stworzyli. Oglądajcie się na fotosach. Kilka z nich zrobił Janek Jędrzejak. "Świat dzieli się na dwie połowy, w jednej z nich jest nie do życia, w drugiej nie do wytrzymania."
Marek Hłasko.
wtorek, 3 lutego 2015
3 nights in Calisia - 41. Międzynarodowy Festiwal Pianistów Jazzowych w Kaliszu
Na ten festiwal czeka się cały rok. Nawet jeśli nie udaje się tam pojechać, żeby popracować (co sprawia mi największą frajdę), to Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu odwiedza się w pewien listopadowy weekend prywatnie. Na backstage'u panuje nieziemska atmosfera. Każdy się tam zna, a i artyści czasem wracają pamięcią do poprzednich koncertów w ramach Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu. Tak było ponownie w tym roku. Ponowne spotkanie z Yaronem Hermanem, Adamem Bałdychem. Pierwsza okazja do rozmowy z Royem Hargove'm czy żywą legendą Freddie Colem. Roy podpisał się na okładce mojego ulubionego albumu Commona "Like Water For Chocolate"! No i Sun Ra. Koleś, który ma 92 lata, a śmiga jak młodzian. Nieziemski koncert. Festiwal zapamiętam na długo. Dzięki wszystkim, którzy go stworzyli. Oglądajcie się na fotosach. Kilka z nich zrobił Janek Jędrzejak. sobota, 10 stycznia 2015
Tatarak nie każdemu miło szumi, czyli o raczkowaniu Ostrowa
Polska to dziwny kraj. Zawsze kiedy coś komuś wychodzi znajdą się malkontenci, którzy próbują cały sukces sprowadzić do parteru i nazwać porażką. Bo jak przecież nazwać imprezę, która zamiast "kolędowania" w pierwsze święto Bożego Narodzenia zaprasza setki ludzi na party z nie wiadomo jakim umcyumcy. "To przecież nie wypada!" Przykro mi to mówić, ale Ostrów nie dorósł jeszcze do Tataraku, być może dlatego podczas letniej edycji w 2014 roku było więcej osób spoza miasta i właśnie poza jego granicami impreza cieszyła się większą popularnością. Organizatorzy chcieli od miasta i jego mieszkańców tylko wyraźnego sygnału, akceptacji, poklepania po ramieniu i słów: to ma sens. A otrzymali falę bezpodstawnej krytyki. Oleju do ognia dolali "imprezowicze", który połamali znaki przy Limanowskiego i masz: ghetto pełne naćpanych baranów. Trudno dyskutuje się jednak z ludźmi, którzy afterparty na plaży wolą nazywać poprawinami, a całą kulturę house'u utożsamiają z naćpanymi małolatami. Po Tatarak Winter Party nie wytrzymałem i zdecydowałem się napisać list do wszystkich przeciwników tej imprezy.piątek, 9 stycznia 2015
Prowokacje wokół Jurka Owsiaka
![]() |
| fot. Wykadrowana - Katarzyna Krawczyk |
Rzadko zajmuje stanowisko w sprawie aktualnych wydarzeń, ale tym razem czuję, że muszę i powinienem. Czy Jurek Owsiak dał się sprowokować? Oczywiście, że tak. Czy podczas wczorajszej konferencji prasowej postąpił źle. Bez wątpienia. Nie przekreśla to jednak 23 lat jego pracy, a w moich oczach Owsiak wcale nie stracił. Po raz kolejny straciła pewna część naszego społeczeństwa - silnie związana z polskim Kościołem, który w negowaniu Owsiaka ma swoje finansowe pobudki. Kolejny rekord akcji może po raz kolejny zamknąć im gęby.
poniedziałek, 29 września 2014
GoPro Hero 4 - co nowego? Fakty i oczekiwania
"Miasto 44", czyli dlaczego nie wierzyć trailerom
Subskrybuj:
Posty (Atom)
