wtorek, 3 lutego 2015

3 nights in Calisia - 41. Międzynarodowy Festiwal Pianistów Jazzowych w Kaliszu

Na ten festiwal czeka się cały rok. Nawet jeśli nie udaje się tam pojechać, żeby popracować (co sprawia mi największą frajdę), to Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu odwiedza się w pewien listopadowy weekend prywatnie. Na backstage'u panuje nieziemska atmosfera. Każdy się tam zna, a i artyści czasem wracają pamięcią do poprzednich koncertów w ramach Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu. Tak było ponownie w tym roku. Ponowne spotkanie z Yaronem Hermanem, Adamem Bałdychem. Pierwsza okazja do rozmowy z Royem Hargove'm czy żywą legendą Freddie Colem. Roy podpisał się na okładce mojego ulubionego albumu Commona "Like Water For Chocolate"! No i Sun Ra. Koleś, który ma 92 lata, a śmiga jak młodzian. Nieziemski koncert. Festiwal zapamiętam na długo. Dzięki wszystkim, którzy go stworzyli. Oglądajcie się na fotosach. Kilka z nich zrobił Janek Jędrzejak. 

sobota, 10 stycznia 2015

Tatarak nie każdemu miło szumi, czyli o raczkowaniu Ostrowa

Polska to dziwny kraj. Zawsze kiedy coś komuś wychodzi znajdą się malkontenci, którzy próbują cały sukces sprowadzić do parteru i nazwać porażką. Bo jak przecież nazwać imprezę, która zamiast "kolędowania" w pierwsze święto Bożego Narodzenia zaprasza setki ludzi na party z nie wiadomo jakim umcyumcy. "To przecież nie wypada!" Przykro mi to mówić, ale Ostrów nie dorósł jeszcze do Tataraku, być może dlatego podczas letniej edycji w 2014 roku było więcej osób spoza miasta i właśnie poza jego granicami impreza cieszyła się większą popularnością. Organizatorzy chcieli od miasta i jego mieszkańców tylko wyraźnego sygnału, akceptacji, poklepania po ramieniu i słów: to ma sens. A otrzymali falę bezpodstawnej krytyki. Oleju do ognia dolali "imprezowicze", który połamali znaki przy Limanowskiego i masz: ghetto pełne naćpanych baranów. Trudno dyskutuje się jednak z ludźmi, którzy afterparty na plaży wolą nazywać poprawinami, a całą kulturę house'u utożsamiają z naćpanymi małolatami. Po Tatarak Winter Party nie wytrzymałem i zdecydowałem się napisać list do wszystkich przeciwników tej imprezy.

piątek, 9 stycznia 2015

Prowokacje wokół Jurka Owsiaka

fot. Wykadrowana - Katarzyna Krawczyk
Rzadko zajmuje stanowisko w sprawie aktualnych wydarzeń, ale tym razem czuję, że muszę i powinienem. Czy Jurek Owsiak dał się sprowokować? Oczywiście, że tak. Czy podczas wczorajszej konferencji prasowej postąpił źle. Bez wątpienia. Nie przekreśla to jednak 23 lat jego pracy, a w moich oczach Owsiak wcale nie stracił. Po raz kolejny straciła pewna część naszego społeczeństwa - silnie związana z polskim Kościołem, który w negowaniu Owsiaka ma swoje finansowe pobudki. Kolejny rekord akcji może po raz kolejny zamknąć im gęby. 

poniedziałek, 29 września 2014

GoPro Hero 4 - co nowego? Fakty i oczekiwania

Dziś w sieci pojawił się oficjalny klip promujący najnowszą kamerkę GoPro Hero 4. Jest to model, który robi ogromny krok w stronę twórców filmowych. BlackEdition umożliwia bowiem nagrywanie wideo w 30 klatkach na sekundę i w rozdzielczości 4K. Moc tego obrazu można zobaczyć na wspomnianym już trailerze. Jest kilka udogodnień, które pomogą filmowcom-amatorom. Np.: jeden przycisk uruchamiający zarówno kamerę, jak i nagrywanie czy tagowanie najciekawszych ujęć w trakcie filmowania, co potem pozwala odnaleźć kluczowe dla nas momenty. Cena BlackEdition to 480$ (1.580 złotych), natomiast wersja z wbudowanym ekranem! - SilverEdition kosztować będzie 380$ (1.251 złotych). Premiera w sklepach 5 października. Oto krótki opis kamerek wraz z moimi oczekiwaniami na temat tego produktu. 

"Miasto 44", czyli dlaczego nie wierzyć trailerom

Landrynkowa historia dwojga młodych ludzi, których miłość rodzi się w czasie apokalipsy. Oglądając zwiastuny i plakaty najnowszego filmu Janka Komasy "Miasto 44" można dojść do przekonania, że produkcja poświęcona Powstaniu Warszawskiemu to kolejna "cienka" polska produkcja. Film jest zdecydowanie lepszy od trailerów, w których zawarto kilka najbardziej irytujących dla mnie scen. Nie przemawia bowiem do mnie nawiązanie do Matrixa, czy Super Slow Motion, choć w niektórych momentach jest to technika dla filmu zbawienna. Całość zmusza do myślenia i nie pozostawia widza bez pytań w głowie. Dla mnie to jest największa rola i zadanie kina. Wywoływać dyskusję.