sobota, 4 października 2008

Abradab - Ostatni Poziom Kontroli (CD, Album) [2008]

Witam.

Zgodnie z planami 03.10.2008 roku powinien ukazać się nowy album Abradaba - "Ostatni Poziom Kontroli". Premiera może jednak się przedłużyć, gdyż artysta przyzwyczaił nas do czekania na swoje produkcje (warto przypomnieć, że na "Czerwony Album" czekaliśmy prawie dwa lata!).

Oto, co sam Abradab mówi o albumie:

"Jestem bardzo zadowolony z tego materiału. Po raz pierwszy pojawiają się u mnie "żywe" instrumenty w takiej ilości - można usłyszeć gitary, basy i kontrabasy, sekcję dętą, hammonda, syntezatory analogowe, miniaturowy akordeon guzikowy, charangoo i mnóstwo "żywych" bębnów. Płyta jest bardzo różnorodna, niewątpliwie hip-hopowa, lecz słychać na niej również jazz, hard core, reggae, ragga, r&b, a nawet trochę rock & roll'a. Efekt wzmacniają zaproszeni goście: Marika, Gutek, Grubson, JAreX i Losza Vera. Wszystko wydaje się być lekkie i strawne, okraszone dodatkowo skreczami DJ Feel-Xa."

Ukazał się już promomix albumu, w którym znajdziecie skróty wszystkich kawałków na płycie. Generalnie bardzo podoba mi się hybryda, jakim promomix de facto jest. Po udanym "Promomix-ie" na płycie Łony i Webbera "Absurd i Nonsens", zainteresowałem się tym specyficznym gatunkiem. Promomix ukazujący przegląd kawałków na "Ostatnim Poziomie Kontroli" zapowiada mocne uderzenie!

Czekam z niecierpliwością na płytkę, oczywiście gdy się ukaże biegnę po nią do sklepu :).

niedziela, 21 września 2008

New Large Pro's album " Main Source" comming 30th September!

Yo!
Highly anticipated new LP of Large Pro's called "Main Source" comming next week! As always i'm looking forward to have it in my collection. "Main Source" is another alternative of commercial hip-hop famous rappers doin' these days. Large (as always) shows his real face and keeps his head up! Masterpiece of NY finest beats and rhymes appears on 30th september.

If anybody wants to see what new Large's album is presenting please visit:





Tracklisting:

01. The Entrance 2:15
02. Hot: Sizzling, Scorching, Torching, Blazing 2:57
03. Maica Living (feat. Killah Sha And Guardian Leep) 3:47
04. Pump Ya Fist (feat. Mikey D Lotto) 3:13
05. Party Time 2:44
06. In The Ghetto 2:49
07. Hardcore Hip-Hop 3:18
08. Frantic Barz 3:02
09. Swein' Love 2:58
10. Ru Dope (feat. Jeru The Damaja) 1:01
11. Dap (feat. Lil Dap) 0:41
12. Noyd (feat. Big Noyd) 0:47
13. Classic Emergency 2:31
14. Rockin' Hip-Hop 3:22
15. Large Pro Says 2:02
16. To The Meadows 1:46
17. The Hardest (feat. Styles P And AZ) 4:42




Yeah fresh joints are commin'. Lookin' forward to hear your comments!
Peace!

środa, 3 września 2008

Liczą się tylko oryginały!

Witam.
Jak wielu z Was zdążyło już zauważyć: są dwa sposoby zdobywania muzyki i poszerzania swoich muzycznych zainteresowań. Po pierwsze - ten łatwiejszy i mniej kosztowny, czyli po prostu ssanie z internetu. Jest wiele sposobów, w jaki można szybko i skutecznie zassać coś z netu i już mamy gotowy album. Ostatnio popularne stały się portale typu rapidshare.com, zshare.net oraz wiele, wiele innych. Rozumiem i jednocześnie nie rozumiem ludzi nagminnie targających wszystko, co się da. Rozumiem dlatego, że sam kiedyś tak robiłem ;) Nie rozumiem, bo już tak nie robię ;p

Korzystam z obu sposobów ;) Po pierwsze wyszukuję dany album w internecie, przesłuchuję go i stwierdzam: shit, albo klasyk. Dopiero wtedy, kiedy mówię klasyk nie waham się, idę do sklepu i w miarę możliwości kupuję dany krążek.

Ludzie! skoro naprawdę podoba Wam się dany wykonawca, to dlaczego nie wspomóc Go w tym, co robi? Przecież on za to żyje! Zamiast zapierdalać po 16h dziennie, siedzi w domu i robi bity po 10h dziennie, potem składa to wszystko i wydaje płytę, która nie zawsze kosztuje 50 zł.

Przykład: O.S.T.R. - jego płyty są zazwyczaj tańsze, niż bilety na koncerty, które organizuje. Podziwiam człowieka za to, że stara się uciekać komercji (co dzisiaj jest prawie niemożliwe). Dość gadania zobaczcie na to:















Nigdy nawet sekundy nie zastanawiałem się nad kupnem żadnej z tych płyt. Każda z nich to klasyk, więc po co się zastanawiać ;)



Mało Wam?















Nie wyobrażam sobie nie mieć dyskografii Gang Starra. To tak jakby nie umieć liczyć do 100 ;).


Pamiętajcie!!! blogowanie ma swoją dobrą stronę. Ostatnie badania dowiodły, że płyty, które ukazały się na blogu znacznie lepiej się sprzedają niżeli płyty, które wyszły "na sucho". Blogi to zatem niezła promocja dla albumów, ale co z tego, że ktoś zassa, jak pieniądze i tak nie idą do artysty.

Radzę się dobrze zastanowić nad istotą ściągania płyt z internetu. Polecam oryginały!
Nie ma nic lepszego niż zapach oryginalnej okładki i dotyk świeżego krążka :)

Jeśli ja Was nie przekonałem, to niech to zrobi odezwa ASFALT RECORDINGS (RECORDS), która brzmi następująco:

"Dlaczego ludzie przegrywają sobie płyty? Bo wolą wydać kasę na coś innego lub po prostu kupowanie oryginałów uważają za frajerstwo skoro czysty CDR kosztuje kilka razy mniej. Tymczasem nic na świecie nie ma za darmo - także dla nas - wydawców i muzyków hiphopowych w Polsce. Jeśli za mało ludzi będzie kupowało oryginały - polski Hip-Hop skończy się szybciej niż się zaczął, ponieważ każdy z nas będzie musiał przeznaczyć swój cenny czas na inne źródło dochodów. Oczywiście duża część kaski jaką płacisz w sklepie ląduje w kieszeni ludzi nie związanych z Hip-Hopem, ale rynek muzyczny ma swoje prawa i jeśli chcemy by nasza muzyka była wszędzie dostępna - musimy się na to zgodzić. Jeśli uważasz, że muzyka z Asfalt Records jest niewarta Twoich pieniędzy - nie słuchaj jej, a jeśli Ci się podoba - najlepiej okażesz swe zadowolenie, płacąc za nią pieniądze. Ty też przecież oczekujesz kaski za swoją pracę i wysiłek. Twórcy albumów Asfalt Records"

Powtarzając więc Fisza oraz kolegę bloggera Piotra K. drogi Internauto nie bądź taki:

"tylko brać i brać, jak odkurzać, co ssie, by ssać".

Daj coś od siebie, by muzyka mogła się rozwijać. Bez Twojego wsparcia nowe płyty nie powstaną.

Pozdrawiam.

wtorek, 2 września 2008

Damu The Fudgemunk - Washington Square Park Beats

Ready for some good stuff? Straight from Damu Tha Fudgemunk's cratezzzz? Visit my friend youtube profile @t



Sounds crazy? This is the effect of diggin' in a cratez. I'm lovin' in those tunes. Check It Out!

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Large Professor - The LP [1996]


Witam ponownie.

Tym razem post o charakterze informacyjno-zachęcającym. Jak już to wcześniej bywało, przedstawiałem Wam propozycje, które według mnie warto przesłuchać. Tym razem nie jest inaczej. Mam nadzieję, że przyzwyczaiłem Was do klasyków i tym razem również klasyk będzie przedmiotem mojego wywodu.

Extra P, Large Pro, The Large Professor to tylko niektóre z aliasów Williama Paula Mitchella. Artysta znany głównie z bycia producentem wielu sławnych albumów (dodam tylko, że to właśnie on był współproducentem pierwszej płyty Nasa - Illmatic, oraz wielu, wielu inyych). Nagrywa również swoje płyty i muszę przyznać, że są wyjątkowe - m.in. dlatego chciałbym je zaprezentować.

Album "The LP", którego nazwa może być dwuznacznie odbierana - LP jako long play, standardowa płyta vinylowa oraz LP - skrót jego pseudonimu artystycznego. Album wydaje się być konkretnie przemyślany oraz dopracowany. Nie brakuje w nim kawałków samplowanych oraz klasycznych rapowych hitów. Na krążku ujawnia się również mistrzowski styl Large'a, który po prostu potrafi zmiażdżyć. Oto próbka jego liryków, zwróćcie uwagę na styl oraz dobieranie rymów i słów:

"Mad Scientist"

I'm called the Mad Scientist Extra P
About to set up shop and drop this next degree
On the masses, yeah it's the live guy with glasses
The flushing, know from programming the percussion
Basslines are set now check me out and I'll bet ya
The one that claims that he's the best can't catch a
Beat like I catch it cause it's downright wretched
Put it through the S-950 then stretch it
To create the great type of shit to fit
My reputations full-fledged, yo, zip the lip
I'm about to set it on society, watch me while I do it


Świetny melodycznie tekst, ponadto fantastyczne rymy i całkiem niezła autobiografia Large'a to nie jedyny atut tego utworu. Bit jest również znany z innego kawałka, ale to już pozostawiam Wam do rozkiminki ;) Każdy kto odgadnie może powiedzieć o sobie: znam się trochę na hip-hopie ;) Teledysk "Mad Scientist" można znaleźć również na jednym z pierwszych postów na moim blogu!

Na krążku nie zabrakło oczywiście znanych gwiazd - m.in. Nasa w kawałku One Plus One. Jak zawsze Nas zaczyna z wielką pompą:

"The greatest lesson ever learned, has yet to be taught
niggaz running outta court like "what the fuck they thought?" ".

Trudno jednoznacznie określić najlepszy track na albumie. Zwyczajnie nie ma takiego. Płyta jako całość jest genialna, bardzo instrumentalna pomimo tego, że jest typowo rapową produkcją. Large poskładał cuty i breaki w sposób mistrzowski, co razem dało naprawdę niesamowity efekt. Na DVD Nasa, na którym Nasir Jones prezentuje swoje najlepsze dokonania muzyczne oraz najlepsze swoje teledyski Nas mówi, że w czasach kiedy tworzono jego pierwszą płytę "Illmatic" samplowanie starych, znanych kawałków byłą esencją, wszystkim, co najlepsze w rapie tamtych czasów. Jeśli tak to miało wyglądać - Large Pro był po prostu królem tamtych czasów. Oprócz DJ Premiera jeden z największych producentów no i najlepszych (w mojej ocenie) ludzi z branży hip-hopowej. Dość lania wody - zapraszam do przesłuchania "The LP". Kto nie słyszał niech żałuje! Polecam!



Tracklist:





1. Sunrise (2:40)
2. Nas / One Plus One (2:50)
3. Hard (3:36)
4. Vandimator / Spacey (3:05)
5. For My People (3:20)
6. Hungry (2:45)
7. Get Off That Bullshit (3:44)
8. Funky 2 Listen 2 (2:59)
9. Dancing Girl (3:47)
10. Have Fun (3:10)
11. IJUSWANNACHILL (3:36)
12. The Mad Scientist (3:40)




Download: